|
|
Banda wporzo wita na wporzoStronce!
Znajdziesz tu wieeeele spoko rzeczy. Fajny mixerek i wciągające gierki, przy których będziesz się świetnie bawić! Pisz bloga, czytaj o niesamowitych historiach jakie przydarzyły się innym i komentuj do woli! Zastanawiasz się co jest modne a w czym absolutnie nie możesz pokazać się znajomym – tutaj znajdziesz odpowiedź co do czego pasuje i na jaką okazję. Znajdziesz tu nie tylko żarty ale też ciekawe porady o tym jak dbać o cerę i jak umówić się na randkę z najładniejszą dziewczyną w szkole! Poza tym info o wporzo koncertach i imprezach. Nie krępuj się, ta strona jest cała Twoja.Stringi czy gacie? Zobacz »
Zabloguj się | Nowy Blog | Wszystkie Blogi | Przypomnij hasło | FAQ | Regulamin
14.10.2008 17:28 "Człowieka można zniszczyć, ale nie
pokonać".
Buenos Dias, hmm, Minęło trochę czasu odkąd ostatnio
wylałam swoje myśli na tego bloga... Sporo się
wydarzyło. Wolałabym, żeby nic się nie działo.
Dezynfekuje swoje serce po jednej osobie, która się tam
zadomowiła. Delikatnie próbuję wyjąć z niego kawałki
szkła jak i rozmrozić jego chłód.
Najpierw cios zadała mi przyjaźń, a później było już
tylko gorzej.
Jakoś się trzymam, nie pokazuję na zewnątrz tego co się
wydarzyło. Czasem tylko się zawieszam, lub wprowadzam
się w stan głębokiego zdenerwowania, takiego aby bez
siekiery do mnie nie podchodzić.
Kilka bliskich osób wie o tym co się stało, choć nie
wszystkich jeszcze poinformowałam o tym co mnie tak
bardzo teraz boli.
Mam wstręt do miłości, do facetów i do wszystkiego.
Boże, nie pozwól bym się zakochała. Jeżeli mam płacić
tak wysoką cenę cierpienia...
Wszystkie chłopaczki są takie same, wszystkie. Nie ma
wyjątków. Tak, też myślałam, że są. Ale to bzdury!. Nie
ma i koniec. Nie liczcie więc na wiele.
Myślałam, że umrę jak dowiedziałam się tego, że... że
jest z kimś innym. Że tę dziewczynę znam.
Najdziwniejsze jest to, że ta dziewczyna kompletnie nie
jest na jego poziomie. Wszystkiego mogłam się
spodziewać, ale nie tego. Nie wiedziałam, że aż tak
można się co do człowieka pomylić... A może poznałam tę
jego lepszą stronę... A może to ja jestem taka
beznadziejna.
A co do przyjaźni. Zostałam bluźnierczo okłamana.
Wybaczyłam. Koniec tematu.
W szkole myślałam, że umrę. Z resztą moje serce jeszcze
jest dalej zakażone.
Na szczęście żyję. :) Tamten rozdział został po prostu
z hukiem zamknięty i teraz mam zamiar tylko i wyłącznie
się z niego śmiać.
Egzystuję sobie dalej w moim dziwnym światku, w którym
permanentnie coś się zawala. Uśmiech gdzieś tam jeszcze
we mnie jest. Pojutrze już międzynarodowe warsztaty
tańca, zapisałam się na kurs hiszpańskiego i próbuję
być szczęśliwa naprawdę.
No i tyle nie będę się rozpisywać o czymś ciekawym, tak
chciałam coś pisnąć.
<-. obecny stan mojego umysłu, lalala.
Edycja 23 października 2008:
Przestaję prowadzić tego bloga. Nie powiem trochę mnie
w nim trzyma, ale to był głupi etap mojego życia. Chcę
zacząć nowego, chcę zacząć nowy rozdział mojego życia.
:)
Czy usunięty zostanie to sama nie wiem, może kiedyś go
usunę na razie jeszcze niech sobie siedzi
opustoszały... ;)
żaba Komentarze (2)
|
|
|
|
|
|